Bali na własną rękę – informacje praktyczne oraz kosztorys

Przed nami podsumowanie wyjazdu, czyli jak zorganizowałam podróż na Bali na własną rękę. Zapraszam! 🙂

BALI NA WŁASNĄ RĘKĘ – WPROWADZENIE

W tym roku planowałam zwiedzić Azję, a konkretnie Tajlandię, jednak padło hasło „Bali” (co moim uszom wydało się bardziej egzotyczne, i mniej turystyczne), więc przytaknęłam. Bilety zostały wykupione przez biuro, w sierpniu, a planowany lot był na 23 października, zaś powrót 4 listopada.

LOT

Leciałam liniami Qatar, które były mega komfortowe ( pyszne jedzenie, przybory do higieny osobistej, duży wybór filmów, seriali oraz muzyki), z przesiadką w Doha (Katar)- tam oczekiwałam 6 h na kolejny lot, już bezpośredni do Denpasar (Bali). Cała podróż trwała 22 h.

Na miejsce dotarłam wieczorem, gdzie było 6 h różnicy (do przodu). Z lotniska odebrał nas hotelowy taksówkarz- za dojazd przepłaciłam (dlatego warto mieć namiary na tańszych przewoźników).

INFORMACJE OGÓLNE

POGODA

Dużo osób zwróciło uwagę, że większość moich zdjęć zdobi pochmurne niebo. Owszem, było to za sprawą początków pory deszczowej- z tym, że deszcz padał tu dość obficie przez 15 minut( co drugi dzień), a później wychodziło (ostre!) słońce. Zdjęcia lepiej wychodziły w deszczowej aurze, stąd więcej takich, a nie innych ujęć. Temperatura sięgała 30C, a noce były równie ciepłe.

WALUTA

Indonezyjską walutą jest rupia- praktycznie niedostępna w Polsce, dlatego pieniądze wymieniłam na dolary oraz euro ( wtedy bardziej opłacało się wymieniać euro). Dobrze rozeznać się wcześniej, gdzie na miejscu można wymienić pieniądze i mieć porównanie z innymi kantorami. Dodatkowo pamiętajcie, by sprawdzać czy dobrze Wam policzyli.

INFORMACJE SUBIEKTYWNE

MIEJSCE POBYTU

Każdy szuka czegoś dla siebie- ja szukałam spokoju i ładnej plaży. Południowa część wyspy jest zdecydowanie atrakcyjniejsza od północnej ( czarny piach, morze), choć z kolei północna jest tańsza. Miejscowość, w której mieszkałam, Uluwatu, to mekka surferów. Miałam chyba dość szczęścia, bo plaże nie były zaludnione, a teren hotelu nie był oblegany przez turystów. Mieszkałam 10 minut drogi od oceanu, który również mogłam podziwiać z okna mojego domku.

TUBYLCY

Cóż… Na blogach naczytałam się o ich serdeczności, uprzejmości itd. Moje odczucia są z goła inne- owszem, te cechy charakteru zgadzają się dopóty, dopóki chcesz coś u nich kupić, najlepiej w cenie, którą sami proponują. Przykład ? Napaliłam się na sukienkę, która kosztowała 90 zł- nie dałabym za nią na pewno takiej ceny, więc zaproponowałam swoją. Nagle ekspedientka z miłej zamieniła się w wulgarną. Niemniej jednak ciuch kupiłam za jeszcze mniejsze pieniądze, niż proponowałam 😉 Innym razem w drodze do świątyń zatrzymaliśmy się w knajpie, gdzie ledwo kto mówił po angielsku ( to jest tam ogromny problem…). Na początku jedzenie kosztowało mniej, a później okazało się, że więcej, bo nie chcieli wydać reszty. I to jest kolejna ważna rzecz, o której warto pamiętać- zawsze miej przy sobie drobne i nie dawaj dużych banknotów, bo nie zwrócą, a nakłonią do wzięcia kolejnej rzeczy. Albo nagle zmienią cenę.

ISTOTNE INFORMACJE

CENY

Niektórym wydaje się, że wygrałam w totka, skoro zdecydowałam się na podróż na Bali. Nic z tych rzeczy, ponieważ Indonezja jest bardzo tanim krajem. Za porządne jedzenie w knajpie wydasz góra 20 zł, bilety wstępów do świątyń to koszt rzędu 3-8 zł, a za 2 h SPA z masażem i kąpielą w kwiatach zapłacisz 120 zł. Jeśli chodzi o lot, to akurat była droga impreza, ale jeśli uważnie będziecie śledzić np. wakacyjnych Piratów lub Fly4Free gwarantuję Wam, że złapiecie jakiś całkiem niezły pakiet w tamte strony. Nocleg również był tani, za 11 nocy zapłaciłam za siebie ok. 500 zł. Warunki przyzwoite.

JEDZENIE

Kuchnia na Bali jest bardzo smaczna, zwłaszcza kurczak w sosie orzechowym (ayam satay), najlepiej z ulicy, a nie z restauracji. Poza tym, jeśli jesteście wielbicielami krewetek, kalmarów i wszelkich innych owoców morza, to jesteście w dobrym miejscu, bo jest: tanio! świeżo! wybornie! Co więcej, warto spróbować owoców, które smakują zupełnie inaczej niż u nas, albo po postu takich, których w Polsce nie ma (np. smoczy owoc).

TRANSPORT

Na Bali wynajęliśmy na kilka dni kierowcę -Stevena, który pochodzi z Komodo. Podróżowanie z nim to była prawdziwa przyjemność, nie tylko dlatego, że to jest miły i uroczy chłopak (jak widać na poniższym zdjęciu), ale również dlatego, bo nie woził nas na siłę do miejsc, gdzie miał jakieś znajomości.

Poza tym, na Bali warto wynająć skuter (ok.18 zł za dzień!) i wybrać się do pobliskich miejsc. Naprawdę jest to dobry sposób zwiedzania, no a dodatkowo ten wiatr we włosach jest fantastycznym uczuciem. Jednakże w większych miejscowościach bałabym się ryzykować jazdy skuterem, bo nawet jeśli Balijczycy szybko nie jeżdżą, to jednak na ulicach panuje niesamowity burdel, że ze stresu można dostać zawału. Dodam, że na wyspie obowiązuje ruch prawostronny.

INFORMACJE DODATKOWE

ZWIEDZANIE

Zanim pojechałam na urlop, prześledziłam kilka blogów czytając o polecanych miejscach. Na podstawie tego stworzyłam listę obiektów, które chciałam zobaczyć oraz przeczytałam istotne informacje dotyczące ubioru, zachowań itd. Dzięki temu udało mi się uniknąć naciągania przewodników czy na chusty (bo zaopatrzyłam się w nią już wcześniej, za normalne pieniądze). Nie żałuje niczego. To, co widziałam w zupełności mi wystarczyło.

UBRANIA

Zdecydowanie przesadziłam z ilością ciuchów, i wstyd się przyznać, że miałam ze sobą kilka bluzek z długim rękawem (amatorka…). Było tak bardzo gorąco, że z chust (sarong), które sobie kupiłam robiłam sukienki, i na zmianę, zamiast bielizny, nosiłam kostium kąpielowy.

CO WARTO…

SPRÓBOWAĆ BĘDĄC NA BALI

  • SPA ( masaż, kąpiel w kwiatkach)
  • Jazdy na skuterku
  • Tradycyjne dania, owoce trudno dostępne w Polsce, napój z kokosa
  • Nauki surfowania

ZWIEDZIĆ I ZOBACZYĆ

  • Pura Luhur Uluwatu
  • Pura Ulun Danu Bratan
  • Tarasy ryżowe
  • Wodospady ( Sekumpul, Lemukih)
  • Tirtagangga
  • Pura Tirta Emplu
  • Gunung Kawi
  • Pura Tanah Lot
  • Zachód słońca nad oceanem
  • Czarną plaże i zachód słońca
  • Modlitwy i obrządki
  • Wolno żyjące małpy
  • Muszle, rafy koralowe

CIEKAWOSTKI

  • Kosmetyki są drogie ( kremy z filtrem, tampony ok. 30 zł)
  • Księżyc w kształcie sierpa świeci do góry, bądź dołu, rogami
  • Do Indonezji niepotrzebna jest wiza, jeśli nie będziemy przebywać tam powyżej 30 dni
  • Nie trzeba się szczepić
  • Na Bali dominuje hinduizm

I to na tyle jeśli chodzi o Bali na własną rękę 🙂

__________________________

Moje inne posty o Bali:

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *