Balinese SPA – masaż oraz kąpiel w kwiatkach

Balinese SPA to coś, o czym marzyłam odkąd zobaczyłam zdjęcie przedstawiające wannę z pływającymi płatkami kwiatów. Dodatkowo znajoma, która była na Bali bardzo polecała mi, abym skorzystała z balijskiego SPA, co też uczyniłam.

W Uluwatu nie znalazłam salonu, który oprócz masażu oferowałby kąpiel, na którą napaliłam się jak daltonista na kolorowy telewizor, dlatego wybraliśmy się na wycieczkę skuterem poza miasto. I trafiliśmy tu:

dscn9802

dscn9805

Balijski rytuał SPA

Na recepcji leżała karta z opisem różnych zabiegów. Ceny wahały sie między 80 zł a 150 zł. Po wybraniu tego wymarzonego, czyli peelingu ciała, masażu oraz kąpieli w kwiatach (2 h=120 zł)usiadłam grzecznie w korytarzu i oczekiwałam na swoją kolej. Nie minęło 5 minut, kiedy z jednych drzwi wyszły 4 kobiety sięgające mi do pach 😀 Zostałam zaprowadzona do pomieszczenia, w którym było przytłumione światło. Cała ceremonia rozpoczęła się od mycia i peelingu stóp oraz rozkoszowania się cynamonową herbatą, którą mnie poczęstowano. Oczywiście, w tym całym napaleniu na zabieg nie pomyślałam, że to moje pierwsze dni na słońcu, czego skutkiem jest popalona skóra. Trochę pocierpiałam, kiedy szorowano mi stopy…

Następnie musiałam się rozebrać i zostać w jednorazowej bieliźnie, którą otrzymałam.

2

Nie do końca umiałam się zrelaksować, zwłaszcza że moja masażystka w pewnym momencie weszła na łóżko. Zaczęłam wizualizować sobie, że zaraz skręci mi kark, następnie potnie, a potem sprzeda w kawałkach. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło 😉 Zamiast tego, poczułam przyjemny zapach olejku, którym właśnie rozpoczęła masaż mojego ciała. Później był ciepły peeling kawowy, a potem obmywanie ciała. Na koniec zaproszono mnie do pokoju, gdzie stała wanna z napełnioną wodą oraz pływającymi płatkami kwiatów, a także szklanka z napojem. Miałam 10 minut dla siebie. Przez 7 próbowałam przyzwyczaić tyłek do wrzątku…

3

Niemniej miło wspominam balijskie SPA oraz Panie, które sprawiły, że tego wieczoru poczułam się błogo. Serdecznie polecam Wam balinese SPA- naprawdę warto! 🙂

 

2 Comments

  1. Irena Popławska

    Agnieszko pięknie opisałaś swoje wspomnienia cudowne zdjęcia.Myślę że masaż był udany
    I pomógł Ci się zrelaksować i nabrać siły do dalszego zwiedzania i podziwiania pięknych widoków i skupienia się nad pięknymi wspaniałymi opisami z dalekiej podróży🌞Pozdrawiam

    Reply
    1. Voyaga Author

      Mysle, ze urlopy od tego wlasnie sa, aby sie rozpieszczac i zaznac chwil relaksu, by przy okazji miec wiecej energii do eksplorowania nowego miejsca, a potem naladowania baterii, z ktorych czerpac sie bedzie po powrocie do domu. Bardzo sie ciesze,ze post oraz zdjecia podobaja sie 🙂 Pozdrawiam cieplo 🙂

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *