Ciechocinek – z wizytą w uzdrowisku

Kiedy minęliśmy tablicę Ciechocinek i wjechaliśmy do ścisłego centrum, moją uwagę zwróciły liczne kawiarnie, sklepy z odzieżą, a nawet bielizną oraz salony urody. Na ulicy mijałam uśmiechniętych staruszków, w większości elegancko ubranych, za którymi ciągnęła się woń Brutala (mężczyźni) lub piżma (kobiety). Tak, tu z pewnością starsi ludzie przeżywają swoją drugą młodość 🙂

Druga młodość starszych ludzi

Pierwszy postój robimy w pijalni wód zdrojowych, gdzie natapirowana ekspedientka podaje nam cztery butelki wody „Krystyna”. Kolega- obcokrajowiec, po spożyciu pierwszego łyka, krzywi się i pyta „what the hell is this?, „więc tłumaczymy, że to eliksir zdrowia 🙂

W budynku obok pijalni odbywają się wieczorki taneczne. Akurat dobiegły nas dźwięki nastrajanych instrumentów, więc niezwłocznie się tam udaliśmy. Grupki kobiet i mężczyzn nadciągały. Panie przeglądały się w lustrze, panowie zaś poprawiali koszule, a potem każde z nich zajmowało miejsca przy stoliku. Damska część zbiorowiska szeptała coś między sobą, dyskretnie spoglądając w kierunku samotnych panów. Ci natomiast sączyli jakieś napoje przebierając nogami. Widać, że wszyscy przyszli, by dobrze się zabawić.

Opuszczamy przybytek starszej rozrywki z uśmiechami na ustach. Myślę sobie, że fajne jest to, że w każdym wieku można się rozerwać, a także zakochać, pod warunkiem, że jesteśmy wciąż otwarci, no i zdrowi przede wszystkim.

Ci, którzy nie wybrali wieczornej imprezy, spędzają wieczór aktywnie, np. spacerując i uprawiając nordic walking. Dużo osób relaksuje się przy popularnych tężniach. Świetne miejsce, doskonały pomysł.

W wytyczonych godzinach wstęp na teren tężni jest płatny, natomiast wieczorem można tu bezpłatnie pooddychać jodowym powietrzem 🙂

Spacerując po Ciechocinku, miałam wrażenie, że panuje tu klimat obozów, na które kiedyś jeździłam, z tą różnicą, że tu na taki pobyt przybywają ludzie starsi. Niemniej jednak panuje podobne podniecenie, umizgi- tak, jakby każdy z przybyłych zerwał się ze smyczy albo zrzucił codzienną maskę „co powiedzą inni” na rzecz „hulaj dusza, nikt mnie tu nie zna!” albo ” na wyjeździe się nie liczy” ;-).

Życzyłabym wszystkim starszym ludziom, aby mogli podróżować do takich miejsc. Byłoby cudownie, gdyby wyjazdy do uzdrowisk były sponsorowane przez państwo na większą skalę, by umilić chwile na ostatniej prostej każdego człowieka.

W kolejnym poście pokażę Wam agroturystykę, w której warto nocować, jeśli planujecie eksplorację województwa Kujawsko-Pomorskiego 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *