Co zobaczyć w Edynburgu – stolica Szkocji na weekend

Jestem ogromną fanką ofert podróżniczych typu „citybreak”, zwłaszcza takich, które przypadają na weekend. Wtedy z łatwością mogę pogodzić pracę na etacie z wyjazdami, nie tracąc przy tym dni urlopowych, bo z kolei te „oszczędzam” na dalekie wyprawy. Właśnie taki idealny weekendowy pakiet upolowałam na stronie Wakacyjni Piraci i pod koniec października wybrałam się do stolicy Szkocji. Dlatego też dziś zapraszam Was na relację o tym, co zobaczyć w Edynburgu.

Co zobaczyć w Edynburgu – dzień 1

Zamek Królewski

Duma nie tylko stolicy, ale także całego kraju- czyli zamek królewski, którego historia sięga mniej więcej XII wieku. Aby przekonać się o niezwykłości tej warowni, najpierw trzeba wejść na wzgórze, a następnie zapłacić za bilet wstępu do komnat.

Pomnik Williamia Wallec`a „Breavheart”

Stojąc twarzą do Zamku Królewskiego i patrząc na prawą stronę bramy wejściowej, ujrzymy rzeźbę słynnego oraz walecznego Williama. To postać, którą zapewne większość z Was kojarzy za sprawą filmu pt.:”Braveheart”.

Princess Street Gardens

U podnóża królewskiej warowni znajduje się uroczy ogród z przepiękną fontanną.

Royal Mile i boczne uliczki

Trakt, który ciągnie się od wymienionego wcześniej Zamku Królewskiego, aż do Pałacu Holyrood. Na tej głównej ulicy dużo się dzieje, bowiem jest tam nie tylko wielu turystów, ale także restauracji, kawiarni czy sklepów z pamiątkami. Niemniej jednak, warto zboczyć z Royal Mile do bocznych uliczek, w których zaznamy nieco kameralnej atmosfery. Ponadto, są to niekiedy niezwykle urokliwe i fotogeniczne zakątki Edynburga.

Katedra St.Giles

Świątynia, którą polecam odwiedzić nie ze względów religijnych (ale czemu nie?), ale architektonicznych. Wnętrza robią ogromne wrażenie! Choć wstęp jest bezpłatny, to jednak za robienie zdjęć trzeba uiścić symboliczną opłatę.

Victoria street

Najbardziej malownicza ulica w Edynburgu, która w pewien sposób może kojarzyć się z londyńskim Notting Hill. 

Co zobaczyć w Edynburgu – dzień 2

Dean Village i wąwóz rzeki Leith

To najbardziej zielona, zaciszna i urokliwa dzielnica Edynburga, wciąż niezadeptana przez wszędobylskich turystów. Ja swój spacer rozpoczęłam w niedzielny poranek od stacji metra przy Murrayfield Stadium kończąc przy Stockbridge. Następnie stamtąd, na pieszo, udałam się do zabytkowej dzielnicy miasta.

Cmentarz Greyfriars Kirkyard i pies Bobby

Bardzo lubię klimat wiktoriańskich cmentarzy, ponieważ uważam, że ten styl znakomicie odwzorowuje wszystkie uczucia, z jakimi mnie osobiście kojarzy się zagadnienie śmierci oraz pochówku. I choć cmentarz Greyfriars nie może nawet konkurować z odwiedzoną przeze mnie nekropolią Highgate w Londynie, to jednak ujął mnie na swój sposób. Jestem pewna, że ma to związek z historią psa o imieniu Bobby. Otóż piesek po śmierci swojego właściciela codziennie, przez 14 lat, czuwał na jego grobie. Widział to nie tylko opiekun cmentarza, ale także mieszkańcy miasta. We wszystkich wzbudzało to podziw oraz wzruszenie. Kiedy i na Bobbiego przyszła pora, aby odejść z tego świata, postanowiono pochować go na cmentarzu Greyfriars, niedaleko swojego ukochanego pana. Zresztą, przekraczając bramę nekropolii od razu zauważycie skromny nagrobek, przed którym leży stos patyczków. Niezwykle poruszający widok…

Panorama Edynburga – czyli najlepsze widoki na miasto

Widok na okolice miasta o poranku zobaczyłam ze wzgórza zamkowego.  Natomiast jeśli chodzi o „złotą godzinę”, to o 16.00 wyruszyłam na Arthur`s Seats, gdzie spędziłam mniej więcej godzinę, a potem szybkim krokiem pomknęłam na Calton Hill.

Wzgórze Zamkowe

Arthur`s seat

Calton Hill

Edynburg na weekend – informacje praktyczne

Jak długo przebywałam w Edynburgu?

Od piątku do niedzieli.

Jak dostałam się do Edynburga?

Najpierw jechałam autem z Łodzi do Katowic (namiar na parking przy lotnisku – ParkingLiner), a z Katowic leciałam liniami Ryanair do stolicy Szkocji.

Gdzie nocowałam?

Spałam w hotelu Ibis Budget.

Gdzie się stołowałam?

Jak się poruszałam po Edynburgu?

Z lotniska do hotelu dojechałam, zamówioną wcześniej przez portal Booking, taksówką (przejazd 13F). Z kolei do centrum (4F bilet normalny, całodobowy) oraz na lotnisko (6F) dojechałam tramwajem (jest tylko jedna linia w mieście).

Kto chętny na weekend w Edynburgu? 😉

9 Comments

  1. Ja także kocham citybreaki i też Edinburg był takim citybreakiem – prezentem urodzinowych dla mojego męża. Urodziny świętowaliśmy w koreańskim barze karaoke w centrum miasta. Piękne miasto i wspaniała opcja na weekend.

    Reply
    1. Voyaga Author

      Hej, fajnie wymyśliłaś z tym prezentem dla męża, nie dość, że podróż, to jeszcze takie piękne miasto.
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam 🙂

      Reply
  2. Ania

    Jeszcze bardziej zachęciłaś mnie do tego, by zaplanować wiosenny wypad do Szkocji! Edynburg marzy mi się już od jakiegoś czasu. Piękne zdjęcia!

    Reply
    1. Voyaga Author

      O,to bardzo mi miło 🙂 Zaglądaj na portal Wakacyjni Piraci lub Fly4Free- tam od czasu do czasu pojawiają się atrakcyjne oferty podróżnicze do Edynburga. Pozdrawiam!

      Reply
    1. Voyaga Author

      Hej Jakub, no powiem Ci, że Edynburg zaostrzył mój apetyt i pozostawił pewien niedosyt- na pewno chciałabym tam wrócić i z przyjemnością skorzystam z Twoich wskazówek 🙂 dziękuję i pozdrawiam!

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *