Co warto zobaczyć w Manili – atrakcje w stolicy Filipin

Manila to stolica Filipin, którą zamieszkuje ponad 24 miliony mieszkańców, a znajduje się na wyspie Luzon, przy ujściu rzeki Pasig i Zatoki Manilskiej. Już sam widok tej filipińskiej aglomeracji z lotu ptaka robi wrażenie, albowiem Manila jest ogromna, a będąc na jej ulicach możemy przekonać się jak wielu ludzi tam żyje. Warto tu nadmienić, że stolica Filipin to istne miasto kontrastów. Otóż zobaczyć tam można zarówno biedę, jak i bogactwo; slumsy oraz luksusowe hotele. Co więcej, nie da się nie zauważyć wpływów hiszpańskich, czy poczuć, jakby znalazło się w Stanach Zjednoczonych. W niniejszej notatce chciałabym zaprezentować Wam co warto zobaczyć w Manili. Zapraszam!

Co warto zobaczyć w Manili

Fort Santiago

Jest to cytadela, która powstała w 1593 roku z rozkazu hiszpańskiego nawigatora i gubernatora – Miguela López de Legazpi. Warto tu nadmienić, że Fort Santiago został doszczętnie zniszczony podczas II Wojny Światowej, dlatego też obecnie możemy zobaczyć jedynie fragmenty murów obronnych. Co więcej, na terenie fortyfikacji znajduje się muzeum oraz misternie zdobiona brama.

Zabytkowe miasto Intramuros

Urokliwa hiszpańska dzielnica/miasto, w której zobaczyć można spuściznę czasów kolonialnych i panowania hiszpańskiego. Otóż znajdziemy tam m.in.: Fort Santiago, kościół San Augustin, czy przejeżdżające brukowanymi ulicami powozy konne, zwane kalesy.

Katedra Manila

Bazylika znajduje się w dzielnicy Intramuros, i jest jednym z najważniejszych obiektów w Manili.

Kościół św. Augustyna

Innym, równie ważnym kościołem, jest San Agustin Church – najstarsza barokowa świątynia w stolicy Filipin.

Dzielnica Bonifacio

Jest to dzielnica biznesowa w Manili z wielkimi biurowcami, licznymi centrami handlowymi i restauracjami. Mnie klimat tego rejonu kojarzy się w jakiś sposób z amerykańskimi betonowymi dżunglami.

Hotel Manila

W zasadzie wybraliśmy się tam tylko na kawę, jednak zostaliśmy troszkę dłużej, ponieważ wnętrza hotelu był przepiękne! Otóż hol został przystrojony w świąteczne dekoracje, z sufitu zwisały ogromne, kryształowe żyrandole. Zaś atmosfery dopełnił pan grający na pianinie.

Święta w Manili

Wyobraźcie sobie, że jest początek grudnia, a Wy lądujecie w mieście, w którym jest około 30 stopni. Gdzie nie spojrzycie, widzicie świąteczne dekoracje: przystrojone palmy, choinki wykonane z suszonych liści palm, watę na krzakach imitującą śnieg itd. Do tego, gdzie się nie ruszycie, słyszycie najpopularniejsze świąteczne piosenki typu „Last Christmas” czy „All I want for Christmas is you”. A w międzyczasie ocieracie sobie pot z czoła.

Dla mnie było to dość ciekawe doświadczenie. I w zasadzie z ogromnym zainteresowaniem przyglądałam się świątecznej gorączce, która nota bene na Filipinach zaczyna się 100 dni przed Bożym Narodzeniem! Tak, Filipińczycy mają (pozytywnego) świra na punkcie Świąt, niemniej jest w tym coś, co mnie niezwykle porusza i skłania do refleksji. Myślę, że ma to związek z moimi obserwacjami ogólnej atmosfery towarzyszącej większości Polaków przed Świętami Bożego Narodzenia…

Czy wybralibyście się do Manili?

______________________________

Moje inne posty o Filipinach:

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *