Jezioro Garda i okolice, czyli mój jesienny wypad do Włoch

Hejka,

właśnie wróciłam z 4 dniowego wypadu do Włoch :-). Tym razem padło na północną część, a dokładnie Jezioro Garda. Było cudownie ! Pogoda rozpieszczała na maksa: z jednej strony mocne słońce, które wciąż opalało, a z drugiej ostre górskie powietrze, którym oddychało się pełną piersią. Natomiast widoki dosłownie zatykały z wrażenia!  Jak zwykle przywiozłam mnóstwo zdjęć oraz wspomnień z wyjazdu, który naładował moje baterie. W ramach zachęty pokażę kilka kadrów znad pięknej Gardy i nie tylko 🙂

Plan zwiedzania

Wypad ten zawdzięczamy super ofercie, którą znaleźliśmy wraz ze znajomymi na portalu Wakacyjni Piraci. To właśnie na nim, w czerwcu, wykupiliśmy za ok. 500 zł od osoby pakiet, w który wchodził:

-przelot (Warszawa-Bergamo),

-transfer (wypożyczony samochód),

-4 doby w hotelu nad samym jeziorem, w miejscowości Assenza.

Aby przygotować się na wyjazd, odwiedzałam liczne strony internetowe, czytałam blogi i oglądałam zdjęcia różnych miejscowości nad Gardą. Fotografie, owszem, były bardzo dobre, ale nie spodziewałam się jakiś mega wrażeń. Natomiast teraz, kiedy jestem już po przekonaniu się jak tam jest na żywo, stwierdzam jedno: to trzeba zobaczyć na własne oczy!

Na początku miałam zupełnie inny pomysł na wykorzystanie tych dni, lecz w związku z naszym zachwytem nad tutejszymi rejonami, stwierdziliśmy jednogłośnie, że plany zmieniamy tak, aby jak najwięcej czasu spędzić nad Gardą. Także wyszło następująco:

I DZIEŃ – Bergamo, Assenza

II DZIEŃ – Canale di Tenno, Paco Grotta Cascatta Varone, Riva del Garda

III DZIEŃ – WeronaLazise

IV DZIEŃ – Assenza (odpoczynek), Riva del Garda.

Niemal przez cały pobyt mieliśmy piękną pogodę, tj. słońce i ok. 23C. Dopiero ostatniego dnia zrobiło się mgliście i trochę pochmurno, ale nadal można było wylegiwać się w kostiumie kąpielowym u brzegu jeziora.

Wynajęte auto pozwoliło nam na dogodne poruszanie się wokół tej części jeziora, gdzie stacjonowaliśmy. Dzięki temu zobaczyliśmy wiele cudownych miejsc. Na każde z nich poświęcę osobny post 🙂

Będzie też notatka o włoskim jedzeniu, które nieustająco mnie zachwyca. Owoce i warzywa to też zupełnie inna bajka smakowa.. Ciężko o tak dobre i soczyste tu, w Polsce.

Więc póki co zostawiam Was z tym drobnym zwiastunem nadchodzących postów.. Do przeczytania 🙂

 

2 Comments

    1. Voyaga Author

      Cześć Sylwia 🙂 Miło mi, że tu zajrzałaś 🙂 Hotel, w którym spałam znajdował się w miejscowości Assenza, a nazywa się Atlantide Villaggio Albergo- ja mam mieszane odczucia co do niego (może zbyt czepliwe), ale sama okolica piękna! Wkrótce będę pisać i pokazywać więcej zdjęć bazy noclegowej jak i okolicy, więc zapraszam 🙂 Pozdrawiam cieplutko 🙂 w razie pytań, pisz 🙂

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *