Komercyjna i zatłoczona plaża Labuan Sait beach

Oprócz plaży w Uluwatu (o której będzie następny post ), odwiedziłam też pobliską Labuan Sait beach, gdzie dojechałam skuterkiem. I się rozczarowałam. Choć zdjęcia tego nie oddadzą, to uwierzcie mi, że było tam sporo osób, a w porównaniu do zeszłego roku to miejsce bardzo rozwinęło się turystycznie. Wcześniej była to dzika plaża, a dziś budują się tam nowe hotele, powstały sklepy. Co więcej, wstęp na plażę jest płatny.

dscn9775

Plaża Labuan Sait

Według mnie nie jest to żadne wyjątkowe miejsce, które trzeba zobaczyć. Plaża nie urywa dupy, woda nie wygląda jakoś wyjątkowo inaczej. Minusem na pewno jest popularność. Skryłam się gdzieś za kamieniem i zdjęłam górę od kostiumu kąpielowego, jak moje sąsiadki. Poleżałam tak chwilę, po czym spowrotem się ubrałam. Nie było mi komfortowo..

Kiedy zgłodniałam zamówiłam frytki i wodę kokosową. Wszystko zostałomi dotarczone na tacy, na głowie starszej Balijki 😀 Nie przyzwyczajona do takiego traktowania, czułam się głupio…

dscn9776

dscn9788

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

dscn9794

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Drugi raz nie wróciłabym na Labuan Sait beach. Zdecydowanie priorytetem wyjazdu był spokój i kameralne miejscówki. Natomiast to nie była najtłoczniejsza plaża, którą widziałam na Bali. Niemniej jednak plaża w Uluwatu była najlepszą ze wszystkich 🙂

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *