Piotrkowska 211 – Zaczarowane podwórko w Łodzi

Mieszkam w Łodzi już prawie 5 lat i wciąż jestem zaskakiwana przez to miasto. Pozytywnie. Na własnych oczach przekonuję się jak ta aglomeracja prężnie rozwija się przywracając blask oraz świetność dawnym zabytkom. Bowiem kamienice są rewitalizowane, budynki odświeżane oraz ozdabiane muralami, a stare fabryki przerabiane na restauracje, kluby czy też galerie. Powstaje naprawdę wiele ciekawych i wartych uwagi miejsc. Po prostu  Łódź wstaje z kolan, tym samym walcząc o nowy, korzystny wizerunek, który odczaruje jej (patologiczną) łatkę sprzed kilkunastu lat. Nie ma dnia, abym idąc ulicami tego miasta nie przypatrywała się temu, co wokół. Zachwycała detalami. Rozkoszowała atmosferą miasta. I myślę sobie, że popełniłabym okropny błąd, jeśli nie zaryzykowałabym, aby tu zamieszkać. Bo czuję, że pasuję do tego miasta. A przynajmniej TERAZ.  Dziś chciałabym pokazać Wam jedną z perełek Łodzi, a mianowicie zaczarowane podwórko przy mieszczące się pod adresem Piotrkowska 211. Chodźmy na spacer 🙂 !

Pewnego dnia wybrałam się w miasto z aparatem, co by zrobić kilka świeżych zdjęć „mojej” Łodzi. Akurat przechadzałam się Piotrkowską i z ciekawości rzucałam okiem w każdą z mijanych bram. Jedna z nich przykuła moją uwagę na dłużej…

piotrkowska 211

Zaczarowane podwórko przy Piotrkowskiej

Stojąc przy kracie zagradzającej wejście na podwórze, podziwiałam niesamowite wejście, które ozdabiały piękne kafelki. Pożądliwym wzrokiem sięgałam dalej, aby zobaczyć, co kryje to tajemnicze, niedostępne podwórko. I wtedy nagle spostrzegłam idącą w moim kierunku kobietę. Byłam pewna, że dostanę reprymendę za zakłócanie spokoju.

-Co pani chciała sfotografować? – zapytała sucho.

-Nie…nie… tylko bramę, tę datę nad nią – wyjąkałam bezsensu.

-To proszę wejść- powiedziała otwierając furtkę- Śmiało!- zachęcała.

Nie mogłam uwierzyć.

-Bardzo pani dziękuję-rzekłam zdziwiona, a równocześnie zadowolona, że tak mi się poszczęściło.

-Tutaj widzi pani zabytkową część kamienicy- opowiadała-a trochę dalej będzie fontanna. Jednak niech pani pójdzie do samego końca. Jest to, co prawda, nowa część, ale równie ładna. A jakby ktoś zapytał, to proszę mówić, że ja-właścicielka, tu panią wpuściłam.

Gorąco podziękowałam miłej pani i ruszyłam na eksplorację tego magicznego miejsca…

Ta zabytkowa kamienica pochodzi z 1911 i reprezentuje modernizm posecesyjny. Przed II Wojną Światową mieściła się tu giełda pieniężna, zaś po wojnie stanął tu bank PKO.

Tajemniczy ogród w bramie przy ulicy Piotrkowskiej

W podwórku kryje się jeszcze jedna brama, która prowadzi głębiej, do jeszcze bardziej zielonej części, gdzie również jest fontanna oraz porastający kamienicę bluszcz, a oprócz tego mały, uroczy ogródek. Nie potrafiłam odmówić sobie odpoczynku w tym wzruszającym, eterycznym otoczeniu. Z błogością przeciągnęłam się na ławce i wystawiłam twarz ku słońcu.

Centrum miasta, a jakbym weszła w zupełnie inny wymiar…  Spokój, cisza. Tylko śpiewające w oddali ptaki było słychać.

Z miłą chęcią zrobię specjalnie dla Was zestawienie najciekawszych (według mnie) podwórek w Łodzi. Co Wy na to ? 🙂

___________________________________________________________

Moje inne posty o Łodzi:

2 Comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *