Jak wygląda moja codzienność, kiedy nie podróżuję?

Zdarza się, że kiedy spotykam dawno nie widzianych znajomych, to zagadują mnie: „Dla którego biura turystycznego pracujesz?” albo „Co to za robota, że tak dużo podróżujesz?”.  Pytania najprawdopodobniej powstają na podstawie oceniania rzeczywistości z poziomu mediów społecznościowych (w końcu to zazwyczaj przez ich pryzmat osądzamy czyjeś życie). Faktycznie, na pewnym portalu informuję o nowych postach na blogu, linkuję artykuły podróżnicze, więc stąd może powstawać wyobrażenie o mojej egzystencji. Zatem zaczynam tłumaczyć takiej osobie, która nie widuje mnie na co dzień, że moje życie to nie jest bieganie od pociągu do pociągu, tudzież od samolotu do samolotu i rozbijanie się po fascynujących zakątkach świata. Nic bardziej mylnego. Więc jak wygląda moja codzienność, kiedy nie podróżuję?

Pracuję

Na co dzień pracuję na etacie. Działam 40 h tygodniowo. Moja firma nie jest związana z branżą turystyczną, żeby była jasność, natomiast jest związana z czymś, na co jedna z moich nauczycielek z podstawówki zareagowałaby tak zwanym karpiem 😉 . Jednakże ograniczanie życia do samej pracy byłoby mało ciekawe, dlatego…

Uprawiam sport

Uczęszczam na siłownię i zajęcia fitness. Nie wyobrażam już sobie życia bez ruchu fizycznego, nie tylko dlatego, że moja sylwetka znacznie poprawiła się, ale również dlatego, że ćwiczenia ratują moje ciało, na które niestety niekorzystnie wpływa praca za biurkiem. Co więcej, sport ma bardzo duży wpływ na moje (nasze) samopoczucie, bo to dzięki niemu rozładowuję stres, uwalniając tym samym endorfiny. Na siłowni rosną nie tylko mięśnie, ale również poczucie pewności siebie, siła psychiczna oraz konsekwencja.

Tworzę bloga

Na blogowanie składają się takie czynniki jak: pisanie tekstów, wybieranie zdjęć, następnie obrabianie ich, a także od czasu do czasu, poprawki kosmetyczne strony-co akurat już moją działką nie jest. Tak czy siak, prowadzenie bloga jest dość czasochłonnym zajęciem, niemniej ja to bardzo lubię, ponieważ czuję, że to mnie rozwija.

Planuję wyjazdy

Kocham moment, kiedy wiedząc już gdzie wybieram się następnym razem, mogę zacząć tworzyć plan zwiedzania. Wertuję wtedy internet i wszystko skrupulatnie notuję w moim organizerze podróżniczym. Uwielbiam to!

Zatem, jak sami widzicie, nie żyję z podróży, a podróżami 🙂 Jest to mój motor napędowy, dzięki któremu poznaję nie tylko świat oraz inne kultury, ale także siebie… Przede wszystkim siebie! Co więcej wojaże są oderwaniem od codzienności. A co Wy, drodzy czytelnicy, robicie w życiu? Czym się zajmujecie na co dzień?

6 Comments

  1. W zasadzie to samo mogłabym napisać o swoim życiu. Co prawda nie jestem na etacie, więc moja praca pochłania niestety o wiele więcej niż 40 h tygodniowo. Podróżowanie, planowanie ich i późniejsze opisywanie traktuję jako fantastyczną odskocznię od pracy.
    Pozdrawiam i życzę jak najwięcej czasu na podróżowanie!

    Reply
    1. Voyaga Author

      Z tego co widziałam, nie jesteś zależna od żadnej firmy, a działasz na własną rękę- coś za coś, ale w tym wypadku na pewno czujesz się dużo wolniejsza. Pani swojego czasu- możnaby rzec. Myślę, że to fajna sprawa. Ja również życzę Ci, aby doba była w stanie pomieścić wszystko to, co dla Ciebie najważniejsze, w tym podróżowanie :-)!

      Reply
  2. motowłóczykij

    Ja również jestem na działalności własnej . Działam w budowlance (głównie płytki ) , i czasu brakuje na wszystko 🙂
    Po robocie staram się jeździć rowerem , wieczorami siedzę w garażu , albo robię od rana- do wieczora 🙂
    Z wyjazdami bywa różnie, planowaniem też a to właśnie za sprawą nienormowanego czasu i okresu wykonywania pracy.

    Reply
    1. Voyaga Author

      Ważne, że mimo napiętego grafiku starasz się być aktywny i pielęgnować pasje. Uważam, że to w życiu jest bardzo istotne. Fajnie, że zaglądasz- chyba Cię ściągnęłam myślami 🙂

      Reply
  3. motowłóczykij

    Zaglądam dość często i sprawdzam czy pojawia się kolejna notka 😉 . Z czystego lenistwa nie komentuję . Zazwyczaj mało kto komentuje a ja nie lubię się wychylać przed szereg 😉
    Ale faktycznie , ostatnio poczułem ,że muszę coś napisać – Ty to masz moc ! 🙂

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *