Moje ulubione miejsca na świecie

Co najmniej raz w roku staram się odwiedzić kraj oraz miejsce, w którym jeszcze nie byłam. Z tego względu rzadko wracam do tych samych punktów. Po prostu szkoda mi czasu i wolę zobaczyć coś nowego. Ale nie po to by zaliczyć czy odhaczyć, a doświadczyć. W końcu nowe miejsca to świeże emocje, uczucia, myśli… Nie widziałam wszystkich zakątków naszej planety (choć mam to na liście 😉 ), jednak mam moje ulubione miejsca na świecie . Miejsca, do których chcę kiedyś wrócić…

TOP 5 Moje ulubione miejsca na świecie

Bali, wodospady

Retrospekcja tego miejsca wprawia mnie w stan ZEN. Za każdym razem, kiedy pragnę zrelaksować czy uspokoić się, myślę o dwóch majestatycznych wodospadach – Lemukih oraz Sekumpul-które miałam przyjemność zobaczyć podczas mojej podróży po wyspie Bali. Moje doznania były tak mocne, że ze szczegółami zapamiętałam tamte chwile: szum wody, zapach mokrej ziemi, soczystą zieleń roślin… Zachwyciłam się tym, jak cudowna jest matka natura. Było to dla mnie niezwykłe przeżycie, którego z pewnością nie zapomnę do końca życia (albo dopóki nie dopadnie mnie demencja starcza 😉 ).

Brugia, most św. Bonifacego

Cała Brugia jest przepiękna, aczkolwiek z największym sentymentem wspominam wczesny ranek oraz wieczór spędzony nad mostem św. Bonifacego. Bez zbędnych rzeszy turystów mogłam delektować się tym cudownym miejscem, które uważam (jak do tej pory) za najromantyczniejsze w całej Europie! Tak, zdecydowanie chciałabym tam wrócić i tak, zdecydowanie mogłabym zostać poproszona tam o rękę :-).

Nessebar, Starówka

Wybacz mi, moja droga Warszawo, ale Starówka w Nessebar bije Twoją na głowę. Nigdzie nie spotkałam tak uroczej pradzielnicy, jak właśnie w tym bułgarskim mieście! Antyczna architektura porośnięta pięknymi roślinami, znajdująca się na skalistym półwyspie, a w dodatku otoczona Morzem Czarnym robi niesamowite wrażenie.. A do tego te jasne kamienie, drzewa owocowe i nadmorski wiatr… Ach! Chcę tam znowu być!

Helsinki

Są takie wydarzenia w życiu człowieka, które potrafią sprawić, że nawet obleśna ławka w obskurnym parku potrafi przyprawić serce o szybsze bicie. Tak właśnie jest z Helsinkami, choć w moim mniemaniu to jest bardzo ładne miasto. Ale nie spektakularne. Niemniej do dziś kręci mi się łezka w oku na wspomnienie Sylwestra oraz mojego miesięcznego pobytu w ramach stypendium naukowego, kiedy to chodziłam na kakao do parku Esplanadi, na spacer po skalistej Suomenlinnie oraz na podziwianie zachodzącego słońca nad Tuomiokirrko.. W ogóle Finlandia jest miejscem, w którym czuję się najlepiej oraz które wprawia mnie w jakąś trudną do opisania magię. Będąc tam mam wrażenie, jakbym znalazła się w cudownym śnie…

Bieszczady

Kto był, ten wie… Ja byłam tam raz, w dodatku kilka lat temu, i to wystarczyło, abym zakochała się w tym fascynującym rejonie Polski… Najbardziej urzekła mnie niezwykła knajpa, zwana Siekierezada, w której dostałam takie wino, że film urwał mi się w połowie szklanki 😉 A tak poważnie, to miejsce to trzeba zobaczyć na własne oczy, by doświadczyć jego nietuzinkowości… Jeśli chcecie wczuć się w klimat Bieszczad, to z całego serca polecam serial „Wataha”- moim zdaniem doskonale ukazane jest tam piękno oraz tajemniczość tego regionu.

To były moje ulubione miejsca na świecie 🙂 A jakie są Twoje?

4 Comments

  1. Mega fajny pomysł na blogowy wpis! 🙂 Może kiedyś pokuszę się o podobny 🙂 Moim (póki co) numerem jeden jest wysepka La Graciosa.
    Oby okazało się, że to, co najlepsze, mamy jeszcze przed sobą!

    Reply
  2. motowłóczykij

    Hmmm , mnie się wszędzie fajnie wraca 😀 Każde miejsce ma w sobie coś , co przyciąga, mniej lub bardziej .
    Raczej zapytał bym -gdzie nie pojechał(a) byś ponownie? – takich miejsc jest zdecydowanie mniej 🙂
    Z eksploracją globu nie dorastam Ci do pięt , więc tych miejsc jest w moim przypadku bardzo mało .
    Ale mamy dwa wspólne !
    Bieszczady – coś w nich jest i to jest pewnik . Byłem tam dwa razy a w tym roku będę trzeci .
    Bruggia – tam byłem kilka razy i pojechał bym jeszcze raz . Ma to miasteczko w sobie coś nietuzinkowego
    A tak , to lubię przebywać w i chętnie wracam do mojej okolicy -mogę pojeździć rowerem ,popływać kajakiem , połazić po lesie wokół jezior …
    Jedynie co ,brakuje mi gór !!! Dlatego też tereny i krajobrazy górskie wielbię pod każdą postacią !!! 🙂
    Pozdrawiam!

    Reply
    1. Voyaga Author

      Przybij piątkę :)!
      A z tym pytaniem gdzie bym nie pojechała- to jest bardzo dobry temat! Choć trudny.. ale pewnie gdybym się głębiej zastanowiła, to faktycznie znalazłyby się takie miejscówki. Pierwsze co to na myśl przychodzi mi Lloret de Mar.
      Pozdrawiam również 🙂

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *