Najpiękniejszy zachód słońca na Bali był przypadkiem

Najpiękniejszy zachód słońca na Bali przytrafił mi się przypadkowo. Wręcz spontanicznie. I należał do „udanych”. A natknęliśmy się na niego w drodze powrotnej z pałacu wodnego Tirtagangga. Po prostu jechaliśmy samochodem, kiedy niebo zaczęło robić się złociste. Z tego względu postanowiliśmy zatrzymać się nad oceanem, z nadzieją, że tam będzie dobrze widać zmierzch. Nie myliliśmy się…

Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to jakiś mężczyzna odziany na biało siedzący nad brzegiem oceanu. Ciekawie kontrastował się z jedną stroną plaży- czarnym piaskiem i niebieskim niebem.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Natomiast po drugiej stronie rozgrywał się spektakl niesamowitych barw. Z wrażenia usiadłam.

Zachód słońca na Bali

To są właśnie te chwile, które sprawiają, że wyjazdy zapadają mocno w pamięć. W takich momentach jeszcze bardziej docenia się otaczający świat i jego potęgę.

Co tu dużo więcej pisać? To było coś metafizycznego, czego nie zapomnę do końca życia.. Strasznie się cieszę, że udało się to uwiecznić! Niesamowita pamiątka 🙂 .

Zastanawiam się czy spektakularne zachody słońca na Bali to kwestia szczęścia?! Na te najbardziej wyczekiwane najpierw polowałam w Uluwatu, a potem w jednej świątyni. Niestety, w żadnym z tych miejsc nie wyszło, aż do tego przypadkowego wieczoru… I tak chyba wyszło najlepiej 🙂 . A gdzie Wy widzieliście najpiękniejszy schyłek dnia? Chętnie poczytam!

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *