Pożegnanie z Bali- ostatni zachód słońca nad Oceanem Indyjskim

To były ostatnie chwile, a zarazem ostatni zachód słońca nad Oceanem Indyjskim, na plaży w Uluwatu. Im dalej szłam, tym bardziej czułam się jak na bezludnej wyspie mając po jednej stronie wodę, a po drugiej skały. Zbierałam muszelki i chłonęłam każdą chwilę.

dscn0166

Ostatnie promienie słońca

W pewnym momencie poczułam zew natury – ściągnęłam z siebie bluzkę twierdząc, że chcę zdjęcia topless pókim młoda i jędrna 😉 Ledwo się odwróciłam, a na tej mojej bezludnej plaży pojawił się surfer – niewiadomo skąd! Bardzo starał się udawać, że mnie nie widzi…

dscn0167

dscn0176

dscn0168

dscn0181

dscn0182

20161102_174522

Po zachodzie słońca musiałam wracać przyśpieszonym krokiem, ponieważ nadciągał przypływ, a uwierzcie mi, zetknięcie z falami oceanu do najmilszych nie należą. Wystarczająco nasłuchałam się opowieści oraz widziałam poturbowanych ludzi, którzy nie słuchali rad innych.

dscn0148

I tutaj kończy się moja relacja z odwiedzonych miejsc na Bali. Mam nadzieję, że zrobiło Wam się nieco cieplej na sercu, gdy za oknem zima. W kolejnym poście podam szczegóły dotyczące wyjazdu, czyli termin, przybliżę lokalne ceny, napiszę w skrócie co mi się podobało, a czego nie polecam. A potem cofniemy się parę miesięcy wstecz, do lata- pokażę Wam gdzie byłam w lipcu i w sierpniu 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *