Piękny, słoneczny i upalony Amsterdam

Tym razem przenosimy się do konstytucyjnej stolicy Holandii, którą jest Amsterdam 🙂 Na tę podróż wybrałam się wyjątkowo z biurem podróży Fanclub i z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto chciałby pojechać na jednodniową wycieczkę do Kraju Tulipanów.

Opis wycieczki oraz migawki z Amsterdamu

Z Polski wyruszyliśmy w godzinach popołudniowych, w piątek. Jechaliśmy całą noc, aż wczesnym rankiem dotarliśmy na miejsce na otwarcie ogrodu Keukenhof, o którym wspominałam wcześniej. Po prawie trzy godzinnym zwiedzaniu wyruszyliśmy do Amsterdamu. Po mieście oprowadzał nas bardzo sympatyczny przewodnik. To właśnie on pokazał nam główne atrakcje miasta, czyli m.in.: Pałac Królewski, singel (kanały wodne) czy główny rynek. Oczywiście podczas wycieczki mieliśmy tak zwany „czas wolny”.

Co mnie urzekło w Amsterdamie? Przede wszystkim luźna atmosfera, a także urokliwe, kolorowe kamienice nad kanałami- lubię, gdy w miastach jest jakiś zbiornik wodny, a co się z tym wiąże – możliwość aby usiąść i się zrelaksować.

Pogodny, słoneczny dzień był wystarczającym powodem do tego, aby wielu młodych ludzi urządziło imprezy na swoich łódkach. Głośna muzyka, alkohol, śpiewy, tańce. Fajnie było na to popatrzeć.

Po powierzchownym, szybkim obejściu głównych ulic Amsterdamu oraz skosztowaniu przepysznych serów udałam się do Muzeum Diamentu.

Po godzinnym pobycie w muzeum, podczas którego słuchaliśmy ciekawostek o kamieniach oraz stalach szlachetnych, a nawet przymierzaniu biżuterii, znów ruszyłam w miasto. Niemalże na każdym kroku czuć było zapach marihuany…;-)

Najciekawszym, a zarazem najbardziej kontrowersyjnym punktem wycieczki była sławna dzielnica Czerwonych Latarni.

Sex shopy, muzeum erotyki czy prostytucji oraz występy na żywo ludzi uprawiających seks to jedne z wielu ofert tego miejsca.

Poniżej przykład witryny, w której po zmroku ukazują się piękne, roznegliżowane dziewczyny zachęcające przechodzących panów do odwiedzenia ich. Niektóre okna wystawowe przypominają kabinę prysznicową, inne wyposażone są w łóżka, a wszystko to ma bardzo zmysłową, czasem nawet perwersyjną otoczkę.

Co sądzicie o legalizacji narkotyków oraz prostytucji ?

Muszę przyznać, że mieliśmy bardzo udaną pogodę- prawie 30 stopni ciepła, co przecież rzadko zdarza się w tym deszczowym kraju. Podsumowując, wycieczka należała do jak najbardziej udanych 🙂

A już w kolejnym poście pokażę Wam co robiłam w tegoroczną majówkę 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *