Pieniński Park Narodowy

Jak wywnioskować można po tytule postu, w tym roku odkrywałam Pieniński Park Narodowy. Choć prognozy aury nie były zbyt optymistyczne, to jednak nie traciliśmy pogody ducha 😉 Dziś rozpocznę cykl tejże podróży, zaczynając od odwiedzin w Pienińskim Parku Narodowym. Zapraszam 🙂

W podróż wyruszyliśmy w piątek, popołudniu. Do Krościenka, w którym stacjonowaliśmy, dotarliśmy późnym wieczorem i zmęczeni całotygodniową pracą oraz podróżą docelową, szybko położyliśmy się spać. O dziwo, na drugi dzień przywitała nas piękna pogoda !

dscn9650

Migawki z Pienińskiego Parku Narodowego

Zjedliśmy śniadanie po czym ruszyliśmy do Pienińskiego Parku Narodowego.

Widoki już na początku szlaku robiły niesamowite wrażenie! Powyżej jezioro czorsztyńskie, a poniżej stada owieczek mijane po drodze 🙂

To jest doskonałe miejsce na podziwianie cudownych pejzaży wokół oraz robienie zdjęć 🙂

Idąc wzdłuż szlaku zobaczymy wynurzające się z oddali Tatry 🙂 Te majestatyczne góry wciąż pokryte były śniegiem. Prawda, że robią wrażenie ?

Droga poprowadzi nas w okolice Trzech Koron, w kierunku granicy słowackiej.

A tu już po stronie słowackiej. Wędrowaliśmy do Czerwonego Klasztoru, na terenie którego była bardzo dobra restauracja.

13323481_10154989854739466_537175619469595900_o

Droga powrotna była przyjemna, prosta, choć długa. Mimo to widoki rekompensowały wszelkie zmęczenie.

Tutaj zakończyła się nasza wycieczka po Pienińskim Parku Narodowym, ale nie przygoda w Pieninach 🙂 Już niebawem kolejna relacja ! 🙂

13315751_10154989853694466_3693251355755943225_n

 

One Comment

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *