Plaże na Mauritiusie

Witajcie kochani!

Posty na temat miejsca mojego ostatniego pobytu wymagają trochę zachodu, w związku z czym nie pojawiają się tak często, jak to się miało dotychczas z innymi krajami. Ale jakość wymaga czasu, więc mam nadzieję, że mi to wybaczycie 🙂 Dziś wracam do Was z notatką o tym, jak wyglądają plaże na Mauritiusie . Gotowi? No to zaczynamy 🙂

Czarodziejskie plaże na Mauritiusie

Na wyspie można odnaleźć zarówno te bajeczne, rajskie miejsca, jak i te, które zupełnie odbiegają od skojarzeń z egzotycznym zakątkiem globu. Niemalże cały Mauritius, poza skalistym południem oraz paroma miejscami na zachodzie, otoczony jest rafami koralowymi. Oczywiście ma to wpływ na wygląd brzegów, choć w większości laguna jest łagodna, niemniej nie pozbawiona niebezpieczeństw. Mianowicie mam tu na myśli jeżowce, jadowite ślimaki i trujące ryby. Poza tym warto nadmienić, że Ocean Indyjski jest najcieplejszym z oceanów, a najwyższa temperatura wody (maksymalnie 28C) występuje w lutym i w marcu. A które plaże są warte uwagi? Wybierzcie swoje typy 🙂

1. Plaża Flic en Flac

O miejscowości Flic en Flac wspominałam w poprzedniej notatce. Jeśli zaś chodzi konkretnie o plażę, to nie jest ona jakaś szczególna, gdyż porastają ją w dużej mierze sosny filao. Poza tym spędzający tu większość czasu Hindusi potrafią nieźle naśmiecić. Wybrzeże jest wąskie i długie, raczej przyjemne do chodzenia, niemniej warto mieć buty do wody, ponieważ zdarza się, że na brzegu leży mnóstwo połamanych raf koralowych i muszli.

We Flic en Flac da się znaleźć ładniejsze plaże, chociażby poruszając się w kierunku plaży Tamarin- wtedy mijać będziemy luksusowe resorty, wokół których rosną ogromne palmy kokosowe.

Zachody słońca wyglądają tu tak:

2. Plaża Casa Noyale

W zasadzie nic szczególnego, aczkolwiek warto przyjechać w te okolice ze względu na rosnące drzewa z lianami. My podjechaliśmy tu skuterami- to dość niedaleko od Flic en Flac. Dzieciaki, które akurat grały wtedy w nogę, uznały nas za intruzów, co spotęgował fakt, że nie daliśmy im pieniędzy, które od nas wyłudzali. Skończyło się na rzucaniu w nas kamykami 😉

3. Plaża Le Morne Brabant

Zdecydowanie jedna z najładniejszych na jakich byłam! Piękny, jasny i czysty piasek, po którym miło się spaceruje. Jest to dość romantyczne miejsce z górami w tle. Niestety, nie trafiłam na dobrą pogodę 🙁

Nieco dalej od palmowego brzegu znajduje się miejsce ukochane przez kitesurferów.

Opuszczając Le Morne warto pojechać kawałek na południe, do Maconde- jest to punkt widokowy, z którego można zobaczyć ładny zachód słońca nad oceanem. Ja niestety go tam nie zobaczyłam 🙁

4. Plaża Gris Gris

Jest to najbardziej wysunięty na południe punkt na Mauritiusie, zwany inaczej płaczącym wybrzeżem. Skąd ta nazwa? Otóż w odróżnieniu od większości plaż na wyspie, tutaj nie ma raf koralowych, w związku z czym prądy są silne, a fale rozbryzgują się o skały. Gris Gris tłumnie odwiedzają Hindusi. Wybrzeże jest urocze, ale mało kojarzy się z egzotyką. Będąc tu miałam wrażenie, jakbym znalazła na klifach w Irlandii.

6. Plaża Blue Bay

Nazwa mówi sama za siebie 🙂 Według mnie jest to najpiękniejsza plaża ze wszystkich, które widziałam! Być może na jej korzyść przemawiała również cudowna pogoda, która towarzyszyła nam tego dnia. Kolor wody również był niesamowity- takiego błękitu jeszcze w życiu nie widziałam!

7. Okolice Souillac, Pont Naturel

Jest to kolejne wybrzeże klifowe, bardzo dzikie i dość niebezpieczne, gdyż występują tu wysokie fale. Jego charakterystycznym punktem jest Pont Naturel- skalny most wyrzeźbiony przez wodę. Obowiązkowo trzeba zrobić sobie tu zdjęcie 🙂

8. Plaża Grand Gaube

Urocza, choć wąska plaża oblegana przez tubylców.

9. Plaża Cap Malheureux

Tu rozciąga się piękny widok na wulkaniczne wysepki, jednak charakterystycznym punktem tej plaży jest czerwony kościół, wokół którego akurat zaczynały kwitnąć drzewa zwane Ogniem Afryki. Coś pięknego!

10. Plaża La Prairie

Ta plaża była ohydna.. a wszystko przez jakieś dziwne żyjątka znajdujące się u brzegu (wyglądały jak węże). Widok był taki, że myślałam, że doleję tam… Natomiast zachody słońca były tu bardzo ładne.

I to byłoby na tyle jeśli chodzi o zestawienie plaż, które widziałam na Mauritiusie. Myślę, że największe wrażenie zrobiła na mnie Blue Bay oraz Gris Gris.

A Wam, która plaża najbardziej przypadła do gustu? 🙂

P.S – Jeśli chodzi o plażowanie, to topless nie jest czymś mile widzianym, ze względu na Muzułmanów. Co prawda widziałam kilka kobiet opalających się bez górnej części kostiumu kąpielowego na publicznej plaży, ale sama nie łamałam tych zasad.

8 Comments

  1. Niezłe spektrum pokazałaś! Świetna relacja, dla tych, którzy się tam wybierają – wiadomo już, żeby La Prairie omijać szerokim łukiem. Mi się najbardziej podobała ze zdjęć Plaża Le Morne Brabant, ale na żywo to musi być dopiero raj na ziemi 🙂

    Reply
    1. Voyaga Author

      Tak, Le Morne jest naprawdę cudowne 🙂 zazdroszczę tym wszystkim, którzy trafili tam w piękną pogodę- to tylko potęguje wrażenia!

      Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *