Skąd brać pieniądze na podróże ?

Skończyły się czasy pt.: „Masz paszport, jesteś kimś!”. Jesteśmy (jeszcze) w EU, turystyka rośnie na potęgę, powstaje coraz więcej biur podróży, połączeń międzymiastowych/krajowych, portali z okazyjnymi ofertami wypadowymi. Krótko mówiąc: świat stoi otworem (na szczęście właściwym)! Żyjemy w (teoretycznie) wolnym kraju, więc podróżować możemy. Natomiast pozostaje pytanie : skąd brać pieniądze na podróże ?

Priorytety

Często spotykam się ze stwierdzeniem „ty to musisz mieć hajsu! Tyle podróżować… Zazdroszczę ci!”. Po pierwsze, nie ma czego zazdrościć, ponieważ każdy z nas ma swoje priorytety. Dla jednego są to podróże, dla drugiego modne ubrania, a dla innych mieszkanie czy auto. Ja nikomu nie zazdroszczę, gdyż świadomie dokonuję decyzji- wiem, co dla mnie jest na tę chwilę ważne i po prostu staram się to robić. Poza tym pamiętajcie- w życiu nie można mieć wszystkiego. Ja np. nie mam samochodu, nie mam swojego mieszkania ani psa, o którym tak bardzo marzę. Po drugie, uwierzcie mi, że przy odrobinie sprytu oraz odpowiedniej organizacji, można pojechać gdzieś nie wydając kosmicznych kwot.

Skąd mam pieniądze na podróże ?

Rodzice nie finansują mi wyjazdów. Nie mam też sponsorów. Nie kradnę! Więc skąd mam pieniądze na podróże ? Uwaga, uwaga… z pracy ! Jak wiecie (albo i nie), nie porzuciłam stałej posady w imię wojaży. Moje stanowisko nie jest związane ze zdobytym zawodem oraz nie uczyniło mnie ponad przeciętną w tym kraju. Zwyczajnie, w kwestii pieniędzy kieruję się pewnymi zasadami, a mianowicie:

  1. Oszczędzanie – kiedyś byłam bardzo rozrzutna, ale na szczęście przyszedł czas opamiętania. Od pewnych ludzi nauczyłam się dobrego nawyku, jakim jest odkładanie funduszy. I tak oto otworzyłam sobie konto oszczędnościowe, na które co miesiąc przelewam pewną kwotę. Nie dotykam tych pieniędzy z prostego powodu: im więcej będę stamtąd wybierać, tym mniej będę mieć na swój cel.
  2. Okazje– np. urodziny, święta. Wszelką gotówkę, którą otrzymuję, lokuję na wyżej wspomnianym koncie oszczędnościowym.
  3. Zasada „nakarm świnkę 5 złotówką” – mam świnkę skarbonkę, do której wrzucam każdą 5 złotówką, jaka wpadnie mi do portfela.
  4. Dodatkowe źródła – coś się sprzeda, gdzieś się dorobi itd.

Przeanalizuj wydatki, ustal priorytety

Polecam każdemu pochylenie się nad swoim portfelem- przeanalizowanie wydatków, wyłapanie tak zwanej dziury budżetowej. Może za dużo jadasz na mieście (zamiast ugotować obiad w domu/do pracy)? Może za dużo wydajesz na kosmetyki (których i tak nie używasz)? Może wcale nie potrzebna jest Ci kolejna rzecz w szafie (bo założysz ją tylko raz)? Może chomikujesz rzeczy, które mógłbyś np.: sprzedać? A może palisz? (czy naprawdę warto wydawać kasę na niszczenie zdrowia?).

Chcesz podróżować? To ustal sobie na nowo priorytety. Poza tym czasem pieniądze, które wydajecie na wakacje w Polsce, moglibyście spokojnie zainwestować w wycieczkę za granicę. Serio.

Urlop jest po to, by odpoczywać

W ciągu 365 dni mam jeden 10 dniowy urlop, a reszta to krótkie weekendowe/około świąteczne wypady. Wychodzę z założenia, że skoro cały rok pracuję, wypełniam obowiązki i robię rzeczy, które zrobić trzeba, to dlaczego przez te 2 tygodnie nie pożyć na maksa? Może nie w myśl zasady: „kur*y, wino i pianino”, a po prostu nie żyłowaniu sobie na jedzeniu czy korzystaniu z jakiś nietypowych atrakcji. Reszta wypadów może być ustawiana tak, by wyszła jak najtaniej. Każdy robi tak, jak uważa i jak mu pozwala zasobność portfela.

Podróżowanie po kosztach

Co więcej, przy planowaniu urlopu można kierować się sprytem, np. skorzystać z coachsurfingu, nocować u rodziny/znajomych, którzy przebywają za granicą, jechać grupą, korzystać z ofert last minut bądź super pakietów jakie znaleźć można np. na portalach : Wakacyjni Piraci czy Fly4Free .

Oczywiście, nie da się pojechać za darmo (no chyba, że wygracie w toto lotka lub w konkursie albo macie sponsora ), ale da się zrobić tak, by wyjazd nie pochłonął majątku. Ale o tym będzie w innym poście 😉

One Comment

  1. Wygrana w totka to jest to! A co do samego podróżowania, to tak jak napisałaś każdy ma swoje priorytety. Dla jednego to będą drogie buty i torebki, dla drugiego 200 metrowy apartament, a dla trzeciego podróże.

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *