Tarasy ryżowe na Bali

Tarasy ryżowe na Bali to reprezentacyjna widokówka tego miejsca, ale zobaczymy je tylko po opuszczeniu kurortów turystycznych. Ja bardzo chciałam przekonać się na własne oczy jak wyglądają takie tereny, a dostąpiłam tej okazji wkrótce po opuszczeniu świątyni Pura Ulun Danu. Jechaliśmy wtedy na wodospady Sekumpul i  Lemukih, aż w końcu dotarliśmy do wioski leżącej w sąsiedztwie kaskad. Właściciele obszaru pobierali opłatę za wstęp na ich teren, z którego prowadziła droga do wodospadów. Pewien Pan zaoferował nam, że posłuży za przewodnika (dodatkowo płatna opcja), twierdząc, że sami zgubimy się, a poza tym on poprowadzi nas krótszą drogą, której nikt nie zna. Nie zgodziliśmy się, co było dobrą decyzją, a za przewodnika robił nam nasz kierowca. Koniec końców okazało się, że droga do kaskad wcale nie zajęła dwóch godzin, jak nam wmawiano, a 45 minut.

Spacer po tarasach ryżowych

Spacerując krętymi ścieżkami obserwowałam pracujących na polu Balijczyków. Trzeba przyznać, że nie łatwa to robota, zwłaszcza, że jest wykonywana czysto fizycznie, bez udziału automatycznych maszyn. Dodatkowo, w sianiu ryżu trzeba być bardzo dokładnym oraz precyzyjnym, bo to właśnie stanowi kwintesencję dobrych plonów i udanych zbiorów. Ryż sadzi się 4 razy w roku, a zbiera co 3 miesiące.

Wkrótce tarasy ryżowe zniknęły nam z pola widzenia. Weszliśmy w gęsty las, idąc ścieżką, która prowadziła w dół, do wodospadów..

Teraz dopiero zaczną się widoki… Zapraszam na kolejny post już wkrótce 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *