Balijskie widokówki, czyli spacer po tarasach ryżowych

Po opuszczeniu świątyni Pura Ulun Danu ruszyliśmy w górę, po jeszcze bardziej krętych drogach. Kolejnym punktem były wodospady, ale wcześniej odbyłam spacer po tarasach ryżowych. Mijaliśmy wiele znaków informujących o pozostałej odległości do celu wycieczki (oczywiście mocno „umownych”). W końcu dotarliśmy do jakiejś wioski – właściciele pobierali opłatę za wstęp na ich teren, skąd prowadziła droga do wodospadów. Zaoferowali nam również przewodnika (dodatkowo płatna opcji, a jakby inaczej ), twierdząc, że zgubimy się, a poza tym on poprowadzi nas krótszą drogą. Nie zgodziliśmy się, i dobrze zrobiliśmy. Kierowca dogadał się z właścicielami, i sam posłużył nam za przewodnika prowadząc do wodospadu- droga wcale nie zajęła dwóch godzin, jak nas ostrzegali, a 45 minut.

Spacer po tarasach ryżowych

A teraz już schodzimy w dół, do wodospadów

Teraz dopiero zaczną się widoki… Zapraszam na kolejny post już wkrótce 🙂

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *