Urodziny po Grecku

W tym roku obchodziłam urodziny po grecku, na przepięknej wyspie Korfu, o której z przyjemnością opowiem Wam w kolejnych postach. Tymczasem chciałabym wprowadzić Was w klimat tego niesamowitego miejsca, przy okazji dzieląc się swoimi przemyśleniami… Przemyśleniami dziewczyny/kobiety po 30stce…

Urodziny po Grecku

Dzień moich urodzin spędziłam na podróżowaniu po wyspie. Byłam m.in.: w Achillionie i na kilku plażach, w tym w greckim Mielnie, czyli na Kavos 😀 Tamten dzień obfitował w wiele atrakcji i ciągłe przemieszczanie się, toteż nie miałam czasu na przemyślenia, ale… ja o swoich urodzinach zawsze myślę dużo wcześniej. Jest to dla mnie jeden z najważniejszych dni w roku, który przeżywam z poczuciem głębokiej wdzięczności za wszystko co mam. Bo od kiedy zaczęłam podróżować świadomie, widzę ile mam szczęścia w życiu. Wychowałam się w pełnej rodzinie, u boku kochających rodziców, którzy wciąż  są ze sobą od ponad 40 lat; wspaniałego, mądrego i ambitnego brata oraz niesamowitej babci. W moim życiu nigdy niczego mi nie zabrakło- zawsze miałam jedzenie, dostęp do (czystej) wody, wygodne łóżko, ubrania, zabawki. Dorastałam w kraju, w którym kobieta jest wolna i ma prawa (tutaj porównuję do życia płci żeńskiej m.in.: z Dalekiego Wschodu, abstrahując od tematu aborcji w Polsce). Czyli posiadałam wszystko to, co jest stabilnym fundamentem, który powinno zapewnić się każdemu dziecku. I oceniając moje życie z dzisiejszej perspektywy, wiem że nie zmarnowałam nic z tego, co otrzymałam.

Na drugie powinnam mieć Kreatywność

Szczęśliwe dzieciństwo pozwoliło mi…marzyć! Jestem duszą artystyczną. Od dziecka byłam kreatywna- ciągle coś wymyślałam i tworzyłam. Miałam też wiele pasji, a przy tym ciągłą potrzebę wyrażenia siebie. A więc pisałam, malowałam, grałam na pianinie, tańczyłam taniec brzucha, interesowałam się modelingiem, fińską kulturą, kosmosem, kolekcjonowałam kamienie szlachetne itd. Dziś spełniam się dzięki temu internetowemu zakątkowi oraz wszystkiemu, co się na niego składa, czyli: podróżowanie, fotografia, kręcenie oraz montowanie filmików. Uwielbiam to! I miło, jeśli wokół znajdują się ludzie, którzy potrafią wesprzeć, bo…

… mimo wszystko są w tym życiu jednostki nieżyczliwe, toksyczne, zazdrosne, nielojalne, fałszywe. Takie, co potrafią zatruć komuś życie i wbić nóż w plecy. Spotkałam takich ludzi wielu i wiele razy przez nich cierpiałam, stopniowo tracąc wiarę w to co robię, w siebie, w przyjaźń,  a nawet w miłość- czyli najważniejsze dla mnie (jak chyba dla każdego człowieka) wartości. Cóż, kiedy w końcu wyciągnęłam nauczkę, grono moich znajomych, których było kiedyś naprawdę wielu, drastycznie się zmniejszyło. Przestałam być wylewna, z ekstrawertyka zamieniłam się w introwertyka, a obecnie mam bardzo kameralne grono bliskich znajomych. Na moje wielkie szczęście w dorosłym życiu poznałam ludzi dobrych, życzliwych, nietoksycznych, takich, na których mogę liczyć- także tak moi drodzy, da się jeszcze takich spotkać! Jestem za nich ogromnie wdzięczna, tak samo jak za garstkę tych, którzy zostali ze starych czasów. Kocham Was!

Czuję, że nie tylko to, co wokół mnie, zmienia się.. Zmieniam się ja sama! Jest to fascynujące … W ogóle ta 30stka jest magiczna… Może kiedyś napiszę o tym więcej 😉 .

Życiowe mądrości cioci Agnieszki

Jeśli ktoś kiedyś zapytałby mnie, jakie miałabym dla niego rady, to wymieniłabym następujące:

  1. Słuchaj intuicji, to najlepszy doradca.
  2. Dbaj o swoich przyjaciół- dzwoń i spotykaj się z nimi tak często, jak to możliwe. Doradzaj tylko wtedy, kiedy zostaniesz o to poproszony i nie oceniaj.
  3. Nie opowiadaj w pracy wszystkim o swoim życiu prywatnym ani nie plotkuj na czyjś temat.
  4. Każdemu należy się szansa (ale nie kilka!).
  5. Nie szufladkuj ludzi.
  6. Dbaj o życiową harmonię- o balans pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Pięlegnuj swoje zdrowie, pasje i wysypiaj się.
  7. Podróżuj, bo nic tak nie uczy i nie doświadcza jak właśnie one.
  8. Nie porównuj się do innych, nie zazdrość i nie życz nikomu źle- karma wraca.
  9. Kochaj siebie, bo tylko wtedy możesz obdarzyć kogoś innego prawdziwym uczuciem.
  10. I nie martw się. Myśl zawsze pozytywnie, bo wtedy zdarzają się prawdziwe cuda…

Choć wiem, że fizycznie zawsze młoda nie będę, to bardzo chciałabym zachować witalność ducha. A to utwór, który ciągle odtwarzał mi się w głowie podczas pobytu na Korfu, zwłaszcza wyszczególniony cytaty:

„So we live a life like a video
When the sun is always out and you never get old
And the champagne’s always cold
And the music is always good(…)

So lets just stay in the moment
Smoke some weed, drink some wine
Reminisce, talk some shit, FOREVER YOUNG is in your mind”

Takie były te moje urodziny po grecku …

4 Comments

  1. motowłóczykij

    Urodziny w takiej scenerii to coś wspaniałego , mnie nie udało sie nawet w Bieszczady pojechać w tym roku 🙁
    Ostatnio wszystkie moje plany wyjazdowe i nie tylko ,kończą się niepowodzeniem , ale czytając tak optymistyczny wpis , od razu nabieram pewności ,że w końcu los się do mnie uśmiechnie 🙂
    Lubię takie rozprawki o życiu ,toksyczności otaczających ludzi , karmie ,ale nie będę się rozpisywał na ten temat (napisałaś żeby nie być wylewnym 😉 )
    Tym czasem pomału szykuje się na PolAndRock – może tam się choć trochę zresetuję. 😉

    Reply
  2. Piękne urodziny, zdjęcia, refleksje 🙂 Bardzo podoba mi się u Ciebie taka lekkość ubrania myśli i emocji w słowa – aż na odległość wyczuwa się z nich szczerość i pozytywne nastawienie 🙂 życzę Ci Aguś takiej pasji przez całe życie – bez względu na to, czy obiekt zaangażowania Ci się zmienia, wkładasz w to całe serce i to jest piękne 🙂 buziaki ode mnie i Mai dla cioci Agi :D:*

    Reply

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *